Dieta śródziemnomorska z obszaru chorwackiego Adriatyku, jego wybrzeża, wysp i lądowego zaplecza

Dieta śródziemnomorska z obszaru chorwackiego Adriatyku, jego wybrzeża, wysp i lądowego zaplecza

„Ciało nie jest świątynią, to park rozrywki, ciesz się nim!” to powiedzenie jednego z najsłynniejszych na świecie szefów kuchni, którego motto – „bez rezerwacji” – powinno być drogowskazem dla każdego, kto chce poznać dietę śródziemnomorską znad Adriatyku. Dań kuchni śródziemnomorskiej można skosztować nawet na drugim krańcu świata, ale jej nieodzowną „przyprawą” jest klimat i atmosfera, a tysiąc adriatyckich wysp i wysepek to po prostu tysiąc kulinarnych wspaniałości. Nie pozostaje nic innego, jak samemu zdecydować, które z miejsc wybrać, bo każde jest skarbcem produktów uprawianych, a następnie przygotowywanych zgodnie z tradycją. Wyspy Brač i Hvar, razem z Hiszpanią, Portugalią, Włochami, Grecją, Cyprem i Maroko reprezentują to chronione dobro z listy niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO, bo nie tylko składniki i przyprawy, ale i zwyczaje związane z przyrządzaniem i spożywaniem potraw są częścią ich bogatej wspólnej kultury.

 

                Każde danie ma własną historię i nieważne, czy weźmiemy dla przykładu hvarską rybną gregadę, jagnięcinę z Brača czy brudet, najbardziej rozpoznawalny specjał z ryb, albo ruszt czy grillowanie jako sposób przygotowywania najrozmaitszych delicji – obyczaje łączące się z przygotowywaniem posiłków są dla Chorwatów równie ważne, co te związane z biesiadowaniem. Rodzinne uroczystości, święta czy festyny dają niepowtarzalną okazję, by poprzez aromaty i smaki zdobyć potrzebną do gotowanie wiedzę i umiejętności, które przez wieki bardzo niewiele się zmieniły. Wszystkie potrawy tworzone są z szacunkiem dla tradycji i natury, i z tą myślą są też wspólnie spożywane, co ma swój ważny społeczny wymiar, niezwykle istotny dla kształtowania się dalmatyńskiej tożsamości.

 

Jednym z ulubionych posiłków w basenie Morza Śródziemnego jest marenda, którą kochają i goście, i gospodarze, bez względu na wiek. Przyrządzana z radością i sercem, może być konsumowana o każdej porze dnia (byle tylko pomiędzy dwoma głównymi posiłkami), a wśród przekąsek znajdą się polane oliwą sardynki czy anchois, kawałeczek sera koziego albo znowu wielki garnek gotowanych ryb. Ale to zupełnie bez różnicy, najważniejsze jest przecież towarzystwo i kieliszeczek dobrego wina. Jak mówi stare dalmatyńskie powiedzenie, są trzy „żywioły”, przez które musi przepłynąć ryba: morze, oliwa i wino – czy doprawdy ktokolwiek może powiedzieć „nie” tak wspaniałej światowej tradycji kulinarnej?!